понеділок, 26 жовтня 2026 р.

"Grusza zgarbiona w tym roku znów dała plon..."

 Grusza zgarbiona w tym roku znów dała plon

Tylko nie ma nikogo, kto plon ten zebrałby już

Wiesz, przyjacielu, w czym jest tu ukryte zło

Opowiedziałabym Ci, ale lepiej — gdy wrócisz tuż

Tu, pod nogami, zmarniałego liścia śmierć

Weź oddech, słuchaj — donośnie odchodzi sad

Niebo rozpada się na cień i światło, lecz

Nic nie opowiem, aż wreszcie odnajdziesz ślad

Gdzie teraz jesteś, czy tam, gdzie ciebie nie ma

Czarna materia wchłania wciąż dzień po dniu

Gruszki gniją, i domki spowija mgła

Świat chryzantemami gaśnie, zapada do snu

Opowiedziałabym Ci, jak bezdenny jest nocy schron

Krwawi wilczomlecz, w goryczy są step i busz

Grusza zgarbiona w tym roku znów dała plon

Tylko nie ma nikogo, kto plon ten zebrałby już

5.09.2025

(авторський переклад з української)

śledź mnie

w pustym pokoju ślad

kiedyś tu rósł sad

kiedyś tu szeptał las

będąc poruchem nas

echem, odbitkiem, tłem

dźwiękiem, odgłoskiem, snem

pustka została nam

śledź mnie, dopóki trwam

prawie nie tu, nie tam

wcale nie tu, nie tam


26.10.2026